Są dzieci, które po feriach potrzebują kilku dni, żeby wrócić „do siebie”. W takich momentach nasza spokojna obecność i wyrozumiałość są większą pomocą niż tysiąc ponagleń i prób przyspieszenia tego procesu.
Marzec mija szybciej, niż się wydaje, a kiedy złapiemy rytm, wszystko robi się prostsze: poranki, lekcje, obowiązki. Z tego też powodu pierwsze lekcje języka polskiego były pełne aktywności i okazji do „nadrobienia” zaległości w byciu razem. Wspólne gry i zabawy w klasach szóstych i czwartej, quizy, części mowy na wesoło, odszyfrowywanie kodów językowych, pisanie na temat: „Co lubię w Tobie” na plecach kolegi, czy koleżanki pozwoliły po raz kolejny doświadczyć, że język polski to coś czym żyjemy na co dzień…









